Rytmika, czyli mity o jednej z najbardziej znanych metod wychowania muzycznego

Rytmika jest jedną z najbardziej znanych metod wychowania muzycznego. Od wielu pokoleń do przedszkoli przychodziła Pani, która grała na pianinie i uczyła dzieci śpiewać. Te dwie aktywności zdominowały potoczne myślenie o metodzie Emila Jaques-Dalcroze’a – niesłusznie! Oto lista najpowszechniejszych, naszym zdaniem, mitów, dotyczących rytmiki:

Mit 1: Rytmika to nauka piosenek do akompaniamentu pianina.

Nauka piosenek jest oczywiście nieodłącznym elementem w trakcie zajęć rytmiki, ale nie możemy zapominać o innych równie ważnych elementach: słuchaniu muzyki i powodowanej nią ekspresji, graniu na instrumentach i rytmizowaniu utworów muzycznych oraz różnych rodzajach form ruchowych, począwszy od improwizacji, a na nauce tańców skończywszy. To odczuwanie muzyki i działanie staje się źródłem rozwoju jednostki, a nie ilość wyuczonych na pamięć zwrotek  piosenki.

Mit 2: Rytmika jest po to, żeby w przedszkolu odbywały się akademie.

Nic bardziej mylnego! Akademie i przedstawienia są ważnymi elementami życia przedszkola/szkoły, ale nie mogą zdominować całego cyklu zajęć. Dzieci uczą się przede wszystkim przez wspólne działanie i doświadczanie nowych bodźców, a nie poprzez nieustające powtarzanie określonych czynności. To nie tylko rzadko kiedy przynosi pożądane skutki, ale także powoduje zniechęcenie, a w skrajnych przypadkach nawet strach. Nauczycielu, rodzicu – daj dzieciom niepowtarzalną szansę rozwoju, jaką są zajęcia rytmiczne, nawet kosztem niedoskonałego występu!

Mit 3: W czasach odtwarzaczy CD pani rytmiczka grająca na pianinie jest niepotrzebna.

Z pewnością odtwarzacze płyt i komputery zmieniły i usprawniły pracę nauczyciela muzycznego. Należy jednak pamiętać, że nawet najciekawsze podkłady i aranżacje piosenek  nie są w pełni dostosowane do całego procesu nauki piosenki. Najczęściej są zbyt szybkie, albo w tonacjach niedostosowanych do skali głosu dziecka. Często skomplikowany akompaniament przesłania linię melodyczną, a czasami niestety jest na bardzo niskim poziomie estetycznym. Z całą pewnością stwierdzamy, że nic nie jest w stanie zastąpić w pełni wykwalifikowanego nauczyciela rytmiki, grającego na pianinie!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *